Odpust Porcjunkuli.

Drugiego sierpnia można otrzymać odpust zupełny, znany w Italii jako „Perdono d`Assisi” (Przebaczenie Asyżu).                                                 

Porcjunkula

Porcjunkula

Porcjunkula (łac. portiuncula – mała cząsteczka) to mały kościółek leżący u podnóża gór na których wznosi się stary Asyż. Tutaj zaczęła się najważniejsza część życia św. Franciszka, tutaj też, w tym małym kościółku, odszedł on w 1226 roku do domu Ojca. W tym  świętym miejscu Franciszek obrał sobie, tak jak ewangeliczna Maria, swoją Porcjunkulę, najważniejszą „cząstkę”.

Obecnie kościółek Porcjunkuli usytuowany jest, podobnie jak domek nazaretański Maryi w Loreto, we wnętrzu okazałej bazyliki Matki Bożej Anielskiej, renesansowej świątyni  wybudowanej w XVI wieku. Porcjunkula, kościółek benedyktyński z IX wieku, pierwotnie nosił tytuł Najświętszej Maryi Panny z Doliny Jozafata. Według bowiem podania kapliczkę mieli ufundować pielgrzymi wracający z Ziemi Świętej. Mieli oni przywieźć grudkę ziemi z grobu Matki Bożej, który sytuowano w Dolinie Jozafata w Jerozolimie. Nazwę Matki Bożej Anielskiej prawdopodobnie nadał jej sam św. Franciszek. Legenda głosi, że słyszano często nad kapliczką głosy anielskie i dlatego dano jej tę nazwę. Na początku XIII w. kapliczka znajdowała się w stanie ruiny. Odbudował ją św. Franciszek w z Asyżu w zimie 1207/1208 roku i tu zamieszkał. Tu również w roku 1208 lub 1209 w uroczystość św. Macieja Apostoła (wtedy było to 24 lutego) Franciszek wysłuchał Mszy św. i usłyszał słowa Ewangelii:

„Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. (…) Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 6-10).

Franciszek wziął te słowa do siebie jako nakaz Chrystusa. Zdjął swoje odzienie, nałożył na siebie habit, przepasał się sznurem, udał się do kościoła parafialnego św. Jerzego w Asyżu i zaczął na placu nauczać. Jeszcze w tym samym roku zgłosili się do niego pierwsi towarzysze: Bernard z Quinvalle i Piotr z Katanii, późniejszy brat Egidiusz. Obaj zamieszkali wraz z Franciszkiem przy kościółku Matki Bożej Anielskiej. Kiedy zebrało się już 12 uczniów Franciszka, nazwali się braćmi mniejszymi. Za cel obrali sobie życie pokutne i głoszenie Chrystusa, nawoływanie do pokuty i zmiany życia.

W roku 1211 benedyktyni z góry Subasio odstąpili Franciszkowi i jego towarzyszom kaplicę i miejsce przy niej, na którym ci wybudowali sobie ubogie szałasy. Porcjunkula stała się w ten sposób domem macierzystym zakonu św. Franciszka. Swój szczególny stosunek do Porcjunkuli Franciszek wyraził sześć miesięcy przed śmiercią, gdy poczuł się bardzo słabo. Tomasz z Celano, autor pierwszej biografii Świętego, podaje: „Chociaż bowiem wiedział, że po wszystkiej ziemi założone zostało Królestwo Niebieskie, i wierzył, że w każdym miejscu Bóg udziela łaski swoim wybranym, to jednak doświadczył, że miejsce kościoła Świętej Maryi w Porcjunkuli napełnione jest łaską bardziej obfitą i nawiedzane przez duchy z wysoka. Przeto często mówił: „Baczcie, synowie, byście kiedyś nie opuścili tego miejsca. Jeśliby was wyrzucono na zewnątrz z jednej strony, wchodźcie z powrotem z drugiej, bo miejsce to jest naprawdę święte i mieszkaniem Boga. Tutaj, gdy byliśmy nieliczni, Najwyższy pomnożył nas w liczbę; tutaj zapalił naszą wolę ogniem swej miłości; tutaj każdy, kto będzie się modlił pobożnym sercem, otrzyma to, o co będzie prosił, a ten, kto zgrzeszy, srożej będzie karany. Dlatego, wszyscy synowie, uważajcie to miejsce mieszkania Boga za godne czci i tutaj z całego serca uwielbiajcie Pana i dziękujcie Mu”.

Odpust Porcjunkuli związany jest z wydarzeniem z 1216 roku. Pewnej nocy tego roku, kiedy Franciszek jak zwykle żarliwie modlił się w „swojej” Porcjunkuli dostrzegł nagle bardzo intensywne światło, w nim Chrystusa i Maryję z Aniołami po prawej jego stronie. Franciszka zapytano o to, czego pragnął dla zbawienia dusz. Bez wahania odpowiedział: „Najświętszy Ojcze, chociaż jestem nędznikiem i grzesznikiem, proszę cię aby wszyscy którzy ze skruchą wyspowiadają się i z żalem za popełnione grzechy przyjdą pomodlić się do tego kościółka, otrzymają pełne i hojne przebaczenie wraz z całkowitym zmazaniem wszystkich win.” Prośba ta płynęła z serca, bijącego prawdziwą miłością do Boga i do wszystkich jego dzieci. Kilka dni po tej niebiańskiej wizji Franciszek powiedział ze łzami w oczach: „Bracia moi, chcę was wszystkich wysłać do Raju.”

Znamienny jest także nakaz Jezusa związany z ustanowieniem odpustu Porcjunkuli: „Idź do mojego namiestnika na ziemi i przedstaw mu całą sprawę. On zadecyduje.” Jezus bowiem nie rzuca słów na wiatr, nawet jeśli mijają stulecia, słowa Jego nie przemijają. A dwa tysiąclecia wcześniej, pod Cezareą Filipową, złożył On przecież Piotrowi i jego następcom niezapomnianą obietnicę:Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. (Mt 16, 18-19).

Ponieważ papież Honoriusz III przebywał w tym czasie w Perugi, więc Franciszek, który z całą pewnością nie wahałby się wędrować na koniec świata, aby wypełnić polecenie Jezusa, nie musiał odbywać dalekiej drogi. O ile kilkadziesiąt kilometrów pieszo, dzielących Asyż i Perugię, można nazwać przechadzką. Oto co napisał w 1310 roku biskup Asyżu, Teobaldo o spotkaniu  Franciszka i brata Masseo z Marignano z papieżem.  Papież po usłyszeniu prośby zapytał: „O ile lat tego odpustu prosisz?”. Na co Franciszek odpowiedział: „Ojcze Święty, niech się spodoba Waszej Świątobliwości nie dawać mi lat, ale dusze. Ja pragnę, jeśli się Wam podoba, aby ktokolwiek wejdzie do tego kościółka wyspowiadany i skruszony, był rozgrzeszony z wszystkich swoich grzechów, by mu była darowana wina i kara w niebie i na ziemi, od dnia chrztu aż do dnia i godziny, w której wejdzie do tego kościółka”. Ta śmiała prośba Franciszka miała się spotkać ze sprzeciwem papieża. Nie było bowiem w zwyczaju ówczesnego Kościoła udzielanie odpustu zupełnego w takim przypadku ani, co więcej, by był on możliwy do uzyskania każdego dnia w roku (na dodatek bez składania żadnej ofiary). Wówczas Franciszek odrzekł: „To, o co proszę, nie proszę ze swej strony, lecz w imieniu Tego, który mnie posłał, to znaczy Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Po usłyszeniu tych słów, papież miał powiedzieć: „Podoba się nam, byś otrzymał to, o co prosisz”.

Odpust zupełny „Perdono d`Assisi” (przebaczenie Asyżu) został zatwierdzony przez papieża i dzisiaj, dzięki zatroskanemu o zbawienie swoich braci Franciszkowi oraz hojności Jezusa, wszyscy, nie tylko pielgrzymujący do Asyżu, mogą z niego skorzystać. Wystarczy być w stanie łaski uświęcającej, tzn. ewentualnie wyspowiadać się, nawiedzić jakiś kościół, przyjąć komunię świętą i pomodlić się w intencjach papieskich, które na miesiąc sierpień są następujące:

Ogólna: Aby Światowy Dzień Młodzieży, który odbywa się w Madrycie, był dla wszystkich młodych ludzi na świecie zachętą do tego, by swe życie złączyli i budowali z Chrystusem.
Misyjna: Aby chrześcijanie Zachodu otwierając się na działanie Ducha Świętego odzyskali świeżość i entuzjazm swej wiary.

Przydatna, jak sądzę, uwaga dla udających się do Asyżu: odpust zupełny można otrzymać  w bazylice Matki Bożej Anielskiej pod zwykłymi warunkami każdego dnia.

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 32 other followers

%d bloggers like this: